niedziela, 23 października 2011

Wkurwiona jestem, buzują we mnie emocje, tak to prawda. Ale to nie zmienia tego, że już mam dość. Mam cholernie dość tego domu, chcę się z niego wyrwać, chcę spokoju, chociaż przez chwile. Jedyne co mnie trzyma na tym jebanym świecie to ta najlepsza, najukochańsza i najbardziej zajebista trójka przyjaciół, Dorka, Gosia i Marysia. I wiem, że gdyby nie one byłabym jednym, wielkim wrakiem człowieka, nie byłabym zdolna funkcjonować, ani nic. Dzięki nim umiem jeszcze czerpać tą jebaną radość z życia, chociaż nie jest łatwo. Nie jest łatwo, bo mam cholernie zjebaną psychikę i co najważniejsze, za słabą. Chcę uciec, chociaż na parę dni, odpocząć od krzyku i awantur. Mam nadzieję, że mi się to uda, chociaż na dwa, trzy dni. W Wiśle było tak spokojnie pod tym względem... Mogłabym tam mieszkać, sama, bez rodziców. Wzięłabym ze sobą Dorkę i byłoby okej. Ale nic nie jest łatwe i muszę siedzieć na tej jebanej dupie i wysłuchiwać tych jebanych pretensji. No cóż, nikt nie mówił, że będzie zawsze pięknie i kolorowo. Jedyną pociechą tego tygodnia jest to, że Dorka przychodzi do mnie spać w sobotę, przynajmniej jeden dzień bez awantur i krzyków i oczywiście z dobrą zabawą. Chciałabym iść spać, obudzić się następnego dnia i czuć się bezgranicznie szczęśliwą. Nie to, że bym nie była szczęśliwa, bo jestem, ale gdyby zmieniło się parę rzeczy, byłoby jeszcze lepiej. W dodatku jestem chora i troszkę tak jakby umieram, no ale jakoś to będzie. Chcę obejrzeć skinsy, ale tv.wrzuć.to jest przeładowane i jest obciążenie serwerów. Dupa trochę, bo uzależniłam się od nich. Nadal mam fazę na Mansona - Coma White, to jest zajebiste. A jak na razie zapodam zdjęcia ze skinsów. <3







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz