środa, 9 listopada 2011

Boże, wreszcie jutro mogę umyć włosy, ja pierdole, przez tydzień nie mogłam i wreszcie nadszedł ten dzień. <3 Ogólnie to jest dobrze, skończyłam brać zastrzyki, a w piątek przychodzi do mnie Dorka, soł słit. kupiłam dzisiaj kartkę-pandę, która wg. mnie jest cholernie słodka. A teraz czilałtuję się przy happy tree friends, a potem zapodam sobie świat wg. ludwiczka. Kocham bajki no. <3 A tak nawiasem to Satanistka dostała na uro LUSTRZANKĘ! Świnia, nienawidzę jej! Ale przyniesie ją ze sobą, więc będę mogła się pobawić. Ale i tak jej nienawidzę! Oo, powoli mi paznokcie rosną, nareszcie. Mamamamamamamankeej, mamankeeeej. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz