Stęskniłam się za ziemniakiem, prawda. Jednak jakiś sentyment zostaje, zawsze.
Nie wiem czy wiele się zmieniło, możliwe. Może jest gorzej, może jest dziwniej, może... Coraz mniej sensu widzę w tym wszystkim, ale przecież to całkowicie normalne. Wszystko jest całkowicie normalne, tak. Będę sobie to wmawiać, bo co innego mi zostało? Ważne, że potrafię się śmiać, nie wiem czy całkowicie szczerze, ale potrafię. I dziękuję, że są jeszcze osoby z którymi mogę to robić. Jednak nie jestem tak samowystarczalna jak myślałam, jednak potrzebuję ich, żebym mogła w miarę normalnie funkcjonować. Przynajmniej potrafię się do tego przyznać, a to już postęp.
Zastanawiałam się dzisiaj czy mogłabym wszystko olać w pewnej chwili i czy mogłabym żyć sobą. Chyba każdy mógłby, tylko jego świat byłby przy tym cholernie smutny (może gorzej niż smutny, po prostu pusty), więc chyba nie warto. *-*
OdpowiedzUsuńJak dobrze, że wróciłaś! :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że masz osoby z którymi możesz się śmiać. Nieważne ile ich jest, ważne że możesz na nich polegać i że są. Człowiek potrzebuje innych, żeby móc funkcjonować. Inaczej nie miałoby to większego sensu. I zgadzam się z poprzedniczką, świat byłby wtedy cholernie pusty. Trzymaj się! ;*
Mówią, że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą. :)
OdpowiedzUsuńTak, nawet moja polonistka to przyznała :D
UsuńWidzisz! Dlatego wmawiaj sobie dalej to o tej normalności albo się pogódź z tym, że nie wszystko zawsze jest jak być powinno. :)
UsuńChyba zaczynam godzić się z tym drugim i w sumie.. Dobrze się stało :D
UsuńSłuszne podejście. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
UsuńJak zobaczyłam, to zdjęcie Duffa, to też myślałam że padnę. Co nie zmienia faktu, że zawsze był słodziutki :)
OdpowiedzUsuńMasz rację, ludzie są potrzebni. I po to, żeby się pośmiać i po to żeby pomilczeć.
Co do inspiracji...nie wiem mnie często coś inspiruje. Jakiś sposób na życie. Ale myślę, że nie ma co szukać inspiracji na siłę. Może po prostu ich nie potrzebujesz...
;*