poniedziałek, 7 listopada 2011

Huhu, leżę sobie głucha w domu i troszkę umieram. Wczoraj przeżyłam najgorszy ból w moim życiu i nie wiem jakim cudem nadal funkcjonuję. Bez muzyki czuję jakbym usychała, potrzebuje jej. Na szczęście mam parę piosenek w głowie, więc nie załamałam się całkowicie. Nawet nie chce mi się włazić na kompa. Ale z jednego się cieszę, doszła paczka! <3 Miłomiłobardzomiło. Okej, idę dalej głucha umierać, zagram sobie chyba w jakąś internetową gierkę, bo zanudzę się na śmierć. Chociaż państwa miasta & statki z mamą wcale nie były złe. I wreszcie chociaż trochę spałam w nocy - sukces. ;)

ps. jestem wkurwiona nadal na Nergala, bo wyjebał Filipa ze swojego team'u.
ps2. ja pierdole, w MBTM miało wygrać Eris Is My Home Girl. wiedziałam, że tak będzie. -.-





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz