Koncertowy dzień dzisiaj, kocham Gunsów. Leże sobie w łóżeczku, muzyka mnie przenosi w mój mały, kochany i nieidealny świat. Wszystko tam jest porozrzucane, ciągle coś się dzieje, istny chaos, ale lubię to. Lubię mieć nieporządek w głowie, uczuciach i w tym co robię. No ale to jest tylko i wyłącznie mój mały świat, którego większość osób, jak nie wszyscy, nie rozumie. W sumie sama go nie rozumiem, ale mniejsza z tym. Chyba wszystko wraca do normy, uczucia opadają, znów pojawia się rutyna, ale ta miła, którą tak kocham. Łóżeczko, telefon, gadu, przyjaciele, muzyka, to wszystko co mi potrzeba. Kocham się śmiać.




też lubię czasem mieć nieporządek w głowie.^^
OdpowiedzUsuń