piątek, 18 maja 2012

Nie mogę zrobić nic

Przy dźwiękach Myslovitz próbuję zrozumieć siebie. Usiłuję nadążyć za tym światem, ale powoli tracę siły. Wieczna pogoń za rzeczami, które tak naprawdę mam w dupie nie jest tym, co sobie wymarzyłam. Odbębniam swoje przez pięć dni w tygodniu, z udawanym uśmiechem i wypranym mózgiem. Zombie - idealny opis mojej osoby. Udaję, że nic nie wiem. Udaję, że słucham z zaciekawieniem. Udaję, że to wszystko jest interesujące. Pięć dni. Zakładam szare okulary. Ogłupienie, otępienie. Puste oczy, pusta dusza. Ale to jeszcze nie czas na śmierć. Jest kilka godzin w tym szarym tygodniu, w których zamieniam się w prze-szczęśliwe dziecko. Różowe okulary. Mogę się śmiać, mogę tańczyć. Mogę żyć. Żyć i kochać. Ten czas wystarczy, żeby przetrwać kolejne bezbarwne dni. Ale co? To już koniec? Nie znikaj... Za szybko. Nie chcę wracać do ponurej rzeczywistości. Umilaj mi ją nadal, potrzebuję Cię.

13 komentarzy:

  1. Zawsze uważałam, że w szkole tracimy czas (chociaż jestem jedną z najlepszych uczennic), bo tak naprawdę owszem, zdobywamy doświadczenie, ale do czego to dąży? Do codziennej harówy przez całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w sumie nie chodzi mi o samą szkołę, tylko bardziej o... ludzi. Czasem czuję się wśród nich jakoś, hm. Dziwnie.

      Usuń
    2. Jeżeli mam być z tobą szczera, to przyznam się, że ludzi naprawdę nienawidzę. Nie mam na myśli rodziny i przyjaciół, ale niekiedy ludzie budzą we mnie taką nienawiść, że gdyby furia mogła, to wyszłaby mi oczami. Nie wiem, czy czułam się wśród innych dziwnie, ale od przeprowadzki na pewno stałam się samotnikiem, bo najlepiej czuję się we własnym towarzystwie, chociaż czasami lubię też spotkać się z innnymi. Ale przeważnie wystarczy mi kontakt w szkole...

      Usuń
    3. Wiesz co? Możemy przybić high five! Ja również nienawidzę ludzi i też nie mam na myśli rodziny i przyjaciół. Czasem inni są tacy... Nachalni. Albo wkurzający. Albo ciągle coś chcą. To potrafi być... okropne. Czasem dokładnie, są chwile, w których fajnie byłoby gdzieś wyjść, ale jest też wiele takich, w których chcemy siedzieć same w swoich 4 ścianach i słuchać muzyki.

      Usuń
    4. Czasami zdaję sobie sprawę, że to ja mogę być problemem, bo trudno, żeby cały świat był winny... ale niekiedy ludzie są nie do wytrzymania i cieszę się, że nie znam (jeszcze) sztuk walki, bo chętnie bym na poszczególnych osób poćwiczyła.

      Usuń
    5. Nie jesteś problemem, problemem są inni, którzy zabierają Twój czas i nie wnoszą nic produktywnego. (miła ja! XD) Sztuki walki... Ja nawet bez nich katuję niektórych "kolegów" ze szkoły.

      Usuń
  2. Czasem też mam wielką ochotę siedzieć w swoich czterech ścianach i słuchać muzyki. Ale bardzo chcę też poznawać ciekawych ludzi. I potrzebuję bliskości. Nie mogę żyć bez tego. Pomaga mi to, że jaram się jak nie wiem każdym małym gestem. Przytulę kogoś i już radocha. Może to głupie, ale tak mam.
    Niektórych ludzi jednak nie mogę ;/
    Mam nadzieję, że uda Ci się zrozumieć siebie. Pozdrawiam! ;* [po-prostu-wera.blogspot.com]
    PS. Rozwala mnie adres Twojego bloga xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoją notatkę utożsamiam poniekąd też ze sobą.
    Szkoła jest klatką. Ciasną, brudną klatką, której nie mogę polubić chociaż próbowałam już niejednokrotnie. Ludzie odczuwają chorą potrzebę imponowania innym wszystkim czym tylko - uważają, że - można. Nauczyciele odbijają sobie swoje życiowe porażki i kompletny brak spełnienia, ja... brnę przez to wszystko jak zombie właśnie. Czasem mam ochotę, marzę, żeby zniknęli.
    Czasem złudzenia co do przyszłości pozwalają przetrać codzienną rutynę.

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz co ci powiem? że Twój blog otworzył mi się zaraz jak włączyłam przeglądarkę i mój tato na niego paczał i aż nie mogłam się powstrzymać od komentarza. ahahahahahahhahahhahahahahaa. nie dobra, to nie było śmieszne. kompromituję się :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POTWORZE! :< boże wole nie wiedzieć co Twój tato na niego powiedział... BOŻE. kompromitujesz się zawsze i wszędzie. ale i tak Cie kocham! <3333










      boże, po co tutaj weszłaś?! :< pewnie się ze mnie śmiejesz. chyba skoczę... :<

      Usuń
  5. nie jestem potworem kochanie ty moje <333
    a nie mogę? dobra, nie to nie :( nie będę więcej wchodzić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no może i nie jesteś...... dobra jesteś zajebista... <3333333
      możesz no... ale się ze mnie śmiejesz :(

      Usuń
    2. nie śmieję sie.... to mój tato sie smieje...

      Usuń