wtorek, 17 kwietnia 2012

Umieram z każdym dniem na nowo. Umieram w świecie, którego nigdy wcześniej nie znałam. Umieram przy muzyce i w ciszy. Umieram w każdej możliwej sekundzie. Już bez płaczu i napuszonego patosu. Umieram jako ja, żyję jako ktoś inny. Dokładnie analizuję każdą chwilę i snuję plan, dzięki któremu wywinę się śmierci. Postanowiłam zatrzymać każdą cząstkę mnie i nie pozwolić jej zginąć. Co z tego, że już od dawna nie funkcjonuję? To nie znaczy, że nie mam nadziei. Nadal będę walczyć. Walczyć resztkami, które we mnie żyją.

2 komentarze:

  1. Nie analizuj, to przynosi nieszczęście. Jeżeli naprawdę zależy ci na walce, to choćby najmniejszą resztkę energii będziesz potrafiła wykorzystać, aby się nie poddać. Na pewno jesteś silną dziewczyną i dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie takie resztki są najpotężniejsze i najcenniejsze.

    OdpowiedzUsuń