Umieram z każdym dniem na nowo. Umieram w świecie, którego nigdy wcześniej nie znałam. Umieram przy muzyce i w ciszy. Umieram w każdej możliwej sekundzie. Już bez płaczu i napuszonego patosu. Umieram jako ja, żyję jako ktoś inny. Dokładnie analizuję każdą chwilę i snuję plan, dzięki któremu wywinę się śmierci. Postanowiłam zatrzymać każdą cząstkę mnie i nie pozwolić jej zginąć. Co z tego, że już od dawna nie funkcjonuję? To nie znaczy, że nie mam nadziei. Nadal będę walczyć. Walczyć resztkami, które we mnie żyją.
Nie analizuj, to przynosi nieszczęście. Jeżeli naprawdę zależy ci na walce, to choćby najmniejszą resztkę energii będziesz potrafiła wykorzystać, aby się nie poddać. Na pewno jesteś silną dziewczyną i dasz radę.
OdpowiedzUsuńWłaśnie takie resztki są najpotężniejsze i najcenniejsze.
OdpowiedzUsuń